Szczerby i jamy (KDB on tour)
![]() |
furta wejściowa do zamku Szczerba |
Trasa: Domaszków, stacja PKP> (bez znaków) Różanka, ruiny dworu> Autostrada Sudecka, parking> (niebieskim szlakiem) ruiny Zamku Szczerba> kapliczka św. Ambrożego> (bez znaków) Solna Jama> kapliczka św. Ambrożego> rozdroże przy Solnej Jamie> (czarnym szlakiem) rozdroże pod Czerńcem> (żółtym szlakiem) Czerniec> rozdroże pod Czerńcem> Lesica> (bez znaków) Międzylesie, zamek> (żółtym szlakiem) Międzylesie, stacja PKP
Długość trasy: 24 km
Czas przejścia: 4 h 50 min.
Trasa przez: Zamek Szczerba | mapa-turystyczna.pl
W weekend powitaliśmy wiosnę na Strzelińskim Rogainingu. Niezbyt jednak skutecznie, ponieważ kiedy budzimy się poniedziałek rano, ulice Barda pokrywa cieniutka warstwa śniegu. Biały puch leży też nad brzegami Nysy Kłodzkiej oraz na ramionach czuwającego na kamiennym moście św. Jana Nepomucena.
![]() |
św. Jan Nepomucen z Barda dźwigający zimę na barkach |
Z Barda przemieszczamy się pociągiem do Domaszkowa, ale nie liczymy na to, że w Górach Bystrzyckich będzie mniej zimowo. Do plecaków na wszelki wypadek spakowaliśmy raczki.
Rozgrzewamy się na odcinku bitumicznym z Domaszkowa do Różanki. Na zakręcie Autostrady Sudeckiej, przy ruinach XVIII-wiecznego dworu, wybieramy kierunek na Gniewoszów. Do samej miejscowości jednak nie docieramy, wcześniej skręcając za oznaczeniami niebieskiego szlaku na schodki wycięte w zboczu niewielkiego (520 m n.p.m.) wzniesienia. Na drzewach nie ma jeszcze liści, dzięki czemu dobrze widać konstrukcję wznoszącą się na szczycie. Mijając stacje ścieżki przyrodniczej poświęconej pszczołom, docieramy do ruin zamku Szczerba.
Zamek zbudowany został z dużych, nieobrobionych bloków kamiennych ok. XIII-XIV w., prawdopodobnie dla ochrony biegnącej w pobliżu drogi handlowej. Nie wiadomo kto był fundatorem założenia, zachowały się dopiero nazwiska kolejnych właścicieli z rodu von Glaubitz. W czasie wojen husyckich warownia została zburzona i utraciła swój status. Jeśli była później odbudowywana, to tylko częściowo, bardziej dla celów gospodarczych. Na pewno za to była rozbierana. W XVI w. z ruin pozyskiwano materiał na budowę kościoła w Gniewoszowie, w XVIII w. - na potrzeby browaru von Althannów w Różance. Co nieco przetrwało jednak do naszych czasów, częściowo może dzięki Mariannie Orańskiej, która nabyła parcelę z zamkiem na początku I poł. XIX w.
![]() |
ruiny zamku Szczerba |
Wchodzimy na dziedziniec przez wąską furtę dla pieszych wykutą w grubym i wysokim murze obronnym. Oglądamy zarys dawnych pomieszczeń, po czym wychodzimy z drugiej strony, dawną bramą wjazdową, z powrotem na szlak. W lesie coś sapie i chrumka- winowajców zobaczymy za chwilę truchtających w poprzek zaśnieżonego zbocza, gdzie zostawiają odbite ślady racic.
Dochodzimy do rozdroża z przypominającą ul drewnianą kapliczką, na daszku której zamontowano- ciekawostka!- niewielki panel fotowoltaiczny. Dzięki temu u świętego Ambrożego, patrona pszczelarzy, świeci się po zmroku... Na pobliskim drzewie wymalowano strzałki prowadzące do ,,Solnej Jamy", a nawet ,,Salt Cave". Skoro to atrakcja przyciągająca obcojęzycznych turystów, nie możemy jej przegapić.
![]() |
nowoczesny św. Ambroży |
Po przejściu niecałych 100 m stajemy przed wejściem do jaskini. Otwór jest ciasny i prowadzi stromo w głąb, nie zachęcając raczej do eksploracji. Ustawiona tam tablica informacyjna od razu pozbawia nas złudzeń- wewnątrz nigdy nie było żadnej soli. Co najwyżej podobny do niej na pierwszy rzut oka, grubokrystaliczny biały marmur. Ciekawych odkryć dokonywali tutaj za to zoolodzy i paleontolodzy. Ci pierwsi natrafili m.in. na studniczka tatrzańskiego, tkańca oraz sieciarza jaskiniowego, ci drudzy- na kości niedźwiedzia jaskiniowego czy rosomaka.
![]() |
wejście do Solnej Jamy |
![]() |
Solna Jama |
Wracamy do św. Ambrożego, a następnie zmieniamy kolor szlaku na czarny. Idziemy teraz wzdłuż koryta potoku o miłej nazwie Piekiełko. Ten doprowadza nas do rozdroża z nowiutką, drewnianą wiatą turystyczną wyposażoną nawet w poddasze, na którym spokojnie można by przenocować.
Tutaj wybieramy znaki żółte, prowadzące na szczyt Czerńca (749 m n.p.m.). Towarzyszące nam od Szczerby słońce zaczyna powoli ustępować nadlatującym na skrzydłach wiejącego od rana silnego wiatru granatowym chmurom. Idealny timing, zważywszy na to że na Czerńcu znajduje się wieża widokowa... No i rzeczywiście, kiedy docieramy do drewnianej konstrukcji, zastajemy widoki jedynie szczątkowe. A w dodatku połowę z nas, która i tak upiera się żeby wleźć na górę, o mało nie zwiewa z tarasu.
![]() |
wieża widokowa na Czerńcu... |
![]() |
...i dość ograniczone widoki z wieży |
Ze szczytu schodzimy w kierunku południowo-wschodnim. Z ociąganiem docieramy do drogi bitumicznej. Ta doprowadza nas w końcu do Międzylesia, a ponieważ mamy jeszcze sporo czasu do pociągu powrotnego do Poznania, kierujemy swe kroki do centrum, a konkretnie do tutejszego zamku. W jego historii, podobnie jak w przypadku Szczerby, przewijają się nazwiska von Glaubitz czy von Althann. Jest też wątek husycki. Niestety okazuje się, że zwiedzanie zamku jest dzisiaj niemożliwe ,,z przyczyn technicznych". Działa za to restauracja oferująca dania kuchni staropolskiej i regionalnej. Może skusimy się więc na mus czekoladowy ze śliwką hrabiego Althanna, kompot z gruszką księżnej Orańskiej albo pstrąga kłodzkiego serwowanego z surówką, do której użyto jabłek księcia Albrechta...?
![]() |
kapliczka po drodze do Międzylesia |
![]() |
zamek w Międzylesiu |
![]() |
zamek w Międzylesiu |
Komentarze
Prześlij komentarz